Portal typu Roksa, gdzie znajdziesz ogłoszenia towarzyskie.

Klient z nadludzką mocą

QCdwOb9BBMM

W nocy miałam nietypowego klienta. Był nim uzdrowiciel z Konga, rozmawialiśmy po angielsku. Żartowałam, że właściwie nie wiadomo kto komu powinien zapłacić za wizytę, skoro on ma mi przekazać tyle dobrej energii. Miał ponoć nie tylko dar uzdrawiania, ale też przewidywania przyszłości. Na moment dotknął dłońmi mojej głowy i zamarł w skupieniu. Potem powiedział, że cieszę się dobrym zdrowiem, mam pozytywną aurę, a poza tym spotka mnie w życiu wiele szczęścia, zwłaszcza w miłości, trudno mi było w to uwierzyć.
Poprosił, abym rozebrała się do naga i położyła na łóżku. Gdy to zrobiłam wyjął z kieszeni kurtki małą buteleczkę. Wytłumaczył mi, że jest w niej olejek pobudzający zmysły. Nalał nieco płynu na opuszki palców i zaczął nim delikatnie masować moje skronie. Poczułam się bardzo spokojna i zrelaksowana, gładził moją szyję, piersi i namaścił nim mój brzuch i guziczek. Gdy masował jej wnętrze, jego środkowy palec wniknął do mojej pochwy. Poczułam duże podniecenie i stałam się  bardzo wilgotna. Szybko zdjął ubranie podniósł mnie lekko i przesunął na brzeg łóżka, potem zachęcił, abym uklękła i się wypięła. Stojąc tuż za mną wszedł w nią twardym penisem, był bardzo energiczny, pochylił się nade mną, ujął w dłonie moje piersi, masował je i lizał brodawki. Po finiszu pochylił się nade mną i mocno przytulił. Życzył mi szczęścia, bo jest mi ono przeznaczone.

Nowe miejsce

popkorn.pl_hobby_362184Ustaliłam wszystkie szczegóły i umówiłam się, że zacznę od soboty. Każda dziewczyna pracująca w branży zmienia sobie imię,ja wybrałam swojsko brzmiące NICOL. W sobotę stawiłam się w pracy zaopatrzona w prezerwatywy, ręcznik kąpielowy i własne prześcieradło.
Po godzinie pojawił się pierwszy klient. Zasada była taka, że wpuszczała go jedna dziewczyna patrząc przez wizjer czy przypadkiem go nie zna, reszta również kontrolowała sytuację. Na prezentację wychodziły wszystkie wolne, klient wybrał mnie. Wcześniej dziewczyny mnie przeszkoliły, jaka jest kolejność…najpierw pieniądze, wręczam mu ręcznik, żeby się odświeżył, po myciu zgarniam go do pokoju. Sama idę się odświeżyć i wracam do niego. Byłam tak zdenerwowana, że niewiele pamiętam. Powiedziałam mu,że jestem początkująca…więc klient był bardzo miły. Podział z szefową był następujący godzina kosztowała 150 zł z czego dla dziewczyny było 50 zł reszta dla szefowej.
Tego dnia miałam 6 klientów. Na koniec dnia, razem z napiwkami, które dostałam w całości były dla mnie, pamiętam jak dziś wyszłam z lokalu mając w portfelu 750 zł. Byłam wykończona fizycznie i psychicznie, ale pieniądze które tego dnia zarobiłam rekompensowały mi wiele…
Przez weekend zarobiłam 3 tysięcy…spłaciłam wszystkie długi i odetchnęłam z ulgą.

Minął tydzień

popkorn.pl_erotyka_410028Na noc brałam około 5 facetów, chyba, że był duży ruch, przyzwyczaiłam się. Dziewczyny nauczyły mnie jak udawać orgazm. Jak zwykle w pracy byłam około 21.00. Przebrałam się i przygotowałam i czekałam na klienta. Przyszedł pierwszy usiadł obok mnie, złapał za rękę i powiedział, że ślicznie wyglądam. Przysnął wolno usta do ust, a ja wpatrzona w jego spojrzenie patrzyłam jak jego wargi zbliżają się coraz bardziej. Zmrużyłam powieki czując na ustach jego oddech, westchnęłam a on wsunął język głębiej. Zsunął z moich ramion satynową koszulkę. Poczułam na piersiach chłodne powietrze. Wtedy on na przemian ssał nabrzmiałego sutka i drażnił go błyskawicznymi ruchami języka. Czułam jak nigdy dotąd zmysłowe upojenie i swoją kobiecość. Zaczęłam gwałtownie oddychać kiedy wilgotne usta zaczęły pieścić skórę na brzuchu pod biustem. Zaczął całować moje nogi. ustami do góry z łydek na wewnętrzną stronę ud, po chwili zaczął drażnić językiem moje łona. Oparł moje kolana na swoich szerokich ramionach i podłożył dłonie pod moje pośladki. Zaczął całować mnie tam tak namiętnie, że byłam bliska utraty zmysłów. Czułam tylko płomienny dotyk jego wilgotnego języka. Poczułam napór nabrzmiałego fiutka, spragniona rozchyliłam uda, wszedł we mnie, westchnęłam,…cofnął się i wszedł głębiej. Rozsunął moje uda tak, że kolanami dotykałam jego bioder. Poruszał się we mnie unosząc pośladki rytmicznie w górę. Drażnił językiem wnętrze moich ust. Po chwili podciągnął biodra wyżej i zwolnił tempo. Poczułam nowy przypływ rozkoszy narastającej w rytm coraz szybszych ruchów. Ekstaza sięgnęła zenitu... Straciłam poczucie rzeczywistości. Po wszystkim zasnęliśmy, nie wiem ile spałam, ale gdy się obudziłam jego już nie było. Za to na nocnej szafce leżało 200 złotych…Ukryłam głowę w poduszkach i zaczęłam płakać.

Zakochany klient

popkorn.pl_erotyka_420630Odwiedzał mnie kiedyś często pewien klient, który wpadał do mnie raz czasami dwa razy w tygodniu. Był to pan w wieku 55 lat, któremu nie układało się w życiu prywatnym. Spodobałam mu się ponieważ byłam nowa w branży. Rozmawialiśmy wiele razy i żalił mi się że żona nie pociąga go seksualnie ze na wiele rzeczy się nie zgadza, również pierwszy raz w spróbował seksu analnego. Uprawialiśmy sex w różnych pozycjach, a on nie mógł uwierzyć że kobieta może robić różne rzeczy i nie narzekać. Jakiś czas temu przyszedł do mnie i wyznał, że chce
odejść od żony. Zaskoczył mnie tym wyznaniem, więc postanowiłam się go wypytać o powód jego decyzji, powiedział krótko i stanowczo „zakochałem się w tobie i chcę być z tobą” zaniemówiłam. Odmówiłam i  kazałam wyjść, przemyśleć czy na pewno chce to zrobić, powiedział że wszystko przemyślał i już nie zmieni zdania. Kazałam mu się wynosić i nie wracać tu więcej, zaczęła się awantura, on krzyczał że nie wyjdzie, że zostanie tu a ja zostanę z nim, że może mnie wyciągnąć z bagna i ja powinnam być mu za to wdzięczna. Takich którzy chcieli mnie wyciągnąć, bo seks był lepszy niż w domu było już wielu i wiedziałam, że to trwa do czasu jak się spotykamy raz na miesiąc, a wszystko się odwraca w momencie gdy sobie uświadomi, że kobieta którą uważa za swoją była dziwką i bzykało ją pół miasta, wtedy zaczynają się wycofywać. W końcu w wielkiej złości wyszedł i na odchodne rzucił że jeszcze ze mną nie skończył. Od tego czasu zaczęły się ciągłe telefony, pogróżki, prośby i błagania. W końcu uległam, postanowiłam się z nim spotkać i w spokoju wyperswadować mu ten pomysł. Przyszedł, zaczęliśmy rozmawiać, zapytał czy są jakieś szanse, żebym zmieniła zdanie, powiedziałam że nie ma takiej możliwości. Wstał, podszedł do drzwi i powiedział, że nigdy mnie nie zapomni i było mu wspaniale…wyszedł…nie wiedziałam czy to koniec czy jeszcze wróci…mam nadzieje, że nie!

Zdrada

584fFaceci w związkach, mężowie zdradzali żony ze mną, bez wyjątku. Spałam z dwoma facetami, którzy aktualnie nie byli z nikim związani. Wiek nie ma tu znaczenia, najmłodszy mój klient miał może około 19 lat, a najstarszy był po 60-tce. Nie wiem czy mnie to nie spotka? Bo jestem dobra, dam facetowi wszystko, czego się nauczyłam. Jeśli myślisz, że nie zrobisz swojemu facetowi loda, bo nie lubisz, brzydzisz się i jest w porządku…nie jest…on Cię zdradzi, ze mną. Kiedy nie dasz mu tego, czego on chce, znajdzie to u mnie. Nieważne, że Cię kocha i myślisz, że nie będzie chciał Cię zranić, skrzywdzić, nie on mnie nie zdradzi. Nie będzie chciał, ale który nie chce poczuć ust na swoim penisie. Znajdzie się taki, chociaż jeden,  zawsze się znajdzie ? Jest typ faceta, który zdradza. Widzę takiego faceta to od razu wiem, że ten gość mógłby, a nawet to zrobi…zdradzi.

Za szybko podjęta decyzja…

xXxLolaxXx-033ed8428078f6a0ae0aZ perspektywy czasu wiem, że podjęta przeze mnie decyzje była nierozsądna. Byłam bardzo zakompleksiona, jak i większość dziewczyn pracująca w tym zawodzie. Przed podjęciem tej decyzji, chciałam pójść do normalnej pracy, jako 25-letnia dziewczyna z dzieckiem, bez wykształcenia i doświadczenia zawodowego. Kiedy byłam już po kilkudziesięciu rozmowach, największym problemem było moje dziecko, które będzie chorować, a ja będę chodzić ciągle na zwolnienia. Byłam kompletnie załamana i zdesperowana. Dziś już wiem, że mogłam prosić o pomoc bliskich ludzi, rodzinę, ale byłam zbyt honorowa. Kasa się skończyła, ja popadłam w coraz większe długi, wszystko się tak skumulowało, że zaczęłam myśleć o pracy w agencji towarzyskiej. W ogóle nie miałam pojęcie o tej pracy, myślałam, że pracują tam młode, ładne dziewczyny, a ja nie jestem pięknością. Natura nie obdarzyła mnie zbyt hojnie, mam karnacje bardzo bladą, która się nie opala, bo zawsze kończy się poparzeniem. Najbardziej lubię swoje włosy, rude, długie kręcone. Jednak okazało się, że to było moją zaletą, bo byłam inna niż wszystkie blond tlenione, opalone lale. Klienci mówili mi, że mam bardzo ciekawą urodę, że mam to coś w sobie. W agencji nie pracują same ślicznotki tylko różne dziewczyny, w dosłownym słowa tego znaczeniu, nawet te mniej urodziwe, żeby nie powiedzieć brzydkie. Każda musi być sympatyczna, uprzejma, uśmiechnięta i zadbana. Jak lubi seks lub umie dobrze udawać, że lubi i można z nią porozmawiać, to może naprawdę dobrze odnaleźć się w tym interesie i nieźle zarobić. To jest najgorszy moment, w którym nie ma się dystansu i wykonuje się nie odpowiednie ruchy….

Jakie dziewczyny pracują w agencjach towarzyskich ?

m,.mJestem pewna, że większość kobiet wykonujących tę pracę pochodzi z rodzin, w których jest alkohol, przemoc i wykorzystywanie seksualne jednym słowem patologia. Nie, kiedy są to też straszne przeżycia z dzieciństwa jak i wieku dojrzewania, przez które czują się gorsze i sądzą, że nadają się tylko do takiej pracy. Dochodzą do tego również rodziny, w których obydwoje rodzice są wykształceni, pracują na wysokich stanowiskach, którzy zapomnieli o dorastającej córce. Kupując jej coraz więcej prezentów, chcąc tym wynagrodzić brak czasu i zainteresowania własnej córce. Każda dziewczyna pracująca w tym zawodzie ma jakieś problemy emocjonalne, dlatego niektóre z nich uciekają w alkohol lub narkotyki, bo to na jakiś czas zagłusza myśli. Pieniądze to jest główny priorytet. Wymyślają sobie dwa światy, w których żyją, wymyślony jest dobrą zasłoną na prawdziwe życie. Spotkałam także na swojej drodze mitomanki, które potrafiły pobić nie jednego pisarza. Zaczynając od korzeni rodzinnych, gdzie matka jest kochająca, rodzeństwo się kocha i wspiera. Jedna z kobiet wymyśliła sobie, że studiuje, ma dziecko, opowiadała nam nawet o różnych wydarzeniach w szkole swojego synka i muszę przyznać, że była w tych opowieściach bardzo wiarygodna… Dopiero za jakimś czasie po jej odejściu dowiedziałyśmy się prawdy. Matka jest alkoholiczką, która oddała ją jak miała 2 lata do domu dziecka, ojciec poszedł w siną dal, a dziecka oczywiście też nie miała. Jak teraz sobie myślę, to bardzo jej współczuję, musiała sobie wymyślić w jej odczuciu normalny świat, żeby nie musieć się przyznawać do tego, co naprawdę przeżyła. Dziewczyny były z całej Polski i nie można było sprawdzić czy jej opowieść jest prawdziwa czy nie. Rozbieżność wiekowa była bardzo duża od osiemnastu, bardzo pilnowała tego szefowa, żeby dziewczyny były pełnoletnie i tak do pięćdziesięciu lat. Praca dziewczyn niepełnoletnich była bardzo ryzykowna w razie kontroli policji wiązało się to z poważnymi konsekwencjami. Podobno były takie miejsca, które nie bały się zatrudniać nieletnich dziewczyn, to były o wiele większe pieniądze. Znałam także dziewczyny, które miały mężów lub kochanków, wiedzieli oni doskonale, czym one się zajmują i bez żadnego problemu czerpie z tego korzyści i to nie jest żadna patologia tylko jakimś dziwnym układ, w którym fakt, że kobieta sprzedaje swoje ciało był dla takiego faceta podniecający. Byli też nieogarnięci partnerzy, którzy nie potrafili zarobić pieniędzy i usprawiedliwiali się przed samymi sobą, że tylko w ten sposób można utrzymać rodzinę, nie widzieli innego wyjścia. Poznałam naprawdę fajne dziewczyny, mogłyśmy o wszystkim porozmawiać i wspierałyśmy się w różnych życiowych problemach. Były to naprawdę fajne, sympatyczne dziewczyny, przynajmniej na samym początku, po woli wychodziły z nich demony, ale myślę, że w miejscach gdzie pracują same kobiety zawsze są jakieś konflikty. Spotkałam jeszcze prawdziwe nimfomanki, jedna była znudzoną mężatką, która miała dużo starszego męża, który nie był już zainteresowany seksem, w przeciwieństwie do niej, ona była i to bardzo. Agencja towarzyska to miejsce, w którym jest bardzo duża rotacja dziewczyn, nie jestem w stanie sobie przypomnieć wszystkich, które ze mną pracowały przez te 2 lata. Wszystko, co nas łączyło to, że pracowałyśmy dla pieniędzy!!!

Dzień jak każdy inny

497_3-beautiful-girls-in-brasKlientów wyszukuje w internecie, wysyłam swoje anonse na różne strony i portale towarzyskie. Od razu ustalam, że ma to być czysty, płatny seks nic więcej. Na pierwsze spotkanie umawiam się zawsze rano. Ostatnio umówiłam się tylko na pieszczoty, wiedziałam, że musi być podstarzały, bo napisał, że ubóstwia młode ciała, najwyraźniej był to być stary zboczeniec. Spotkanie na same pieszczoty wynosić 150 zł, ale tuż przed spotkaniem napisał, że będzie miał tylko 80 zł no, co za sknera, żeby tylko nie za dużo zapłacić, ale zgodziłam się w końcu to tylko dotykanie. Powiadomiłam go, że nie będzie żadnego ORALU ! Miał być przy żółtym samochodzie. Na miejscu byłam punktualnie zobaczyłam go, podeszłam, przywitaliśmy się, wsiedliśmy do auta zapłacił mi i odjechaliśmy. W samochodzie czułam, że jest z nim coś nie tak, chociaż facet niby stary, nie był zły. Podjechaliśmy na osiedle kazał mi wysiąść, powiedział gdzie mam czekać. Nie chciał, żeby ktoś z sąsiadów zobaczył nas razem. Osiedle było piękne, ogrodzone, strzeżone z kamerami, coś w stylu amerykańskich apartamentowców. W domu kazał mi od razu się rozebrać, on zrobił to samo. Rozpoczął mnie dotykać, całować i pieścić moje piersi, chwalił moje ciało. Położyliśmy się i znowu zaczął mnie dotykać i całował, ja nawet go nie dotknęłam, nie pozwoliłam także pocałować się w usta. Zaproponował, że zrobi mi minetke, nie opierałam się, chciał również we mnie wejść, ale nie zgodziłam się, w końcu tego nie było w umowie. Włożył mi palca i powiedział, że takiej ciasnej cipki nie miał jeszcze nigdy, spodobał się mu także jej zapach, to mnie podbudowało. Trwało to godzinę, ale i tak nie mogłam się doczekać końca. Po wszystkim odwiózł mnie do domu, a jeszcze na drugi dzień chciał się spotkać znowu, ale już nie odpisywałam, nie miała ochoty, żeby ktoś taki ruchał mnie kilka godzin za marna stówkę.

Następny w kolejce

Bez tytułuUmówiłam się dziś z pewnym facet mieszka za granicą, przyjechał tu załatwiać interesy, uzgodniliśmy 400 zł za seks klasyczny. Podjechałam pod pewną restauracje, byłam za wcześnie, więc zamówiłam sobie kawę. Wydał mi się bardzo sympatyczny, nie byłam zestresowana poza tym, że całą noc nie spałam. Przyjechał, od razu wiedziałam, że to on… Nie był przystojny, ale spodobał mi się, otworzył mi drzwi do auta i pojechaliśmy. Wynajął pokój w hotelu, kiedy weszliśmy do niego zaczął dopadać mnie stres. Zapłacił mi od razu i zatkało mnie jeszcze bardziej. Zaproponował, żebyśmy się rozebrali i tak zrobiliśmy, położyłam się na nim i zaczęliśmy się całować i dotykać namiętnie. Jak mu stanął zapytał, czy chce już zacząć, zgodziłam się. Zaczęliśmy od pozycji klasycznej, w trakcie kilka razy go wyciągał, chyba nie chciał za szybko skończyć był po 40-stce, a ruchał mnie dobre 20 minut. W między czasie zmieniliśmy pozycje na pieska, ale nie lubię od tyłu, więc się wykręciłam. Przyjemnie, seks przepełniony był namiętnymi pocałunkami, długą grą wstępną. Po wszystkim poszedł do łazienki, a ja leżałam na łóżku. Później położył się na drugim łóżku i rozmawialiśmy leżąc nago. Na koniec ubraliśmy się, wyszedł pierwszy, ja za nim zostawiając otwarty pokój. Chciał mnie odwieść, ale powiedziałam, że zamówię taksówkę, pojechałam do centrum handlowego kupić sobie kilka fajnych ciuszków.

Moje pierwsze spotkanie

aw

Pierwsze spotkanie tzw. zapoznawcze w ciemno to był dramat. Mężczyzna mówił, że ma 50 lat, wyglądał na 60… Nie jestem zawodową prostytutką i nie pójdę z 60 latkiem do łóżka. Jego zapach był odrażający, miał czarne paznokcie i był paskudny. Zjedliśmy kolację i grzecznie podziękowałam panu za towarzystwo. Doszłam do wniosku, że nie będę umawiać się w ciemno, bo mówią, co innego, a w rzeczywistości zawsze wyglądają inaczej. Zaczęliśmy wymieniać się zdjęciami, niektórzy nawet spoko, ale co z tego? Jeden oznajmił, że nie ma czasu, drugi stwierdził, że jestem za droga, a inni milczeli. Z przykrością zaobserwowałam, że faceci w ogóle o siebie nie dbają. 25 latek wygląda jakby miał 40. Pewnego dnia weszłam na czat, umówiłam się w ciągu 10 min z facetem. Wiedziałam, że nic z tego nie będzie, ale poszłam na spotkanie. Przystojny mężczyzny rok ode mnie starszy.  Gwarantował, że będzie chciał się spotykać, nie zadzwonił, nie dziwię się. Młody, przystojny, nie musi płacić za sex! Następne spotkanie było bardziej interesujące. Pisaliśmy przez maila, wysłaliśmy sobie zdjęcia i powiedziałam dobra nie jest taki zły. Normalny, ani ładny, ani brzydki, 45 lat. Umówiliśmy się w hotelu. Na początku mieliśmy pójść na kawę, na miejscu nie było baru. Postaliśmy chwilę na parkingu, na żywo wyglądał o wiele gorzej, miałam się wycofać, bałam się. Chwilę porozmawialiśmy poszliśmy do pokoju. Byłam strasznie zdenerwowana, ale w końcu powiedziałam: „Rozbieraj się!” On się rozebrał, atmosfera się rozluźniła, zapłacił. Oczywiście chciał się targować, powiedział, że zapłacił za hotel. Odpowiedziałam: „Niestety, cena nie jest do negocjacji”. Na początku zrobiłam mu ustami, chyba mu się podobało, później uprawialiśmy seks, nie trwało to długo. Po wszystkim wyszliśmy z hotelu i każde w swoją stronę. Pomyślałam wtedy: „Jestem do tego stworzona!” Nie miałam kaca moralnego! Czułam się po prostu fantastycznie!